Przejdź do głównej treści

Aktualności

GRZEGORZ CIECHOWSKI

„Aleją gwiazd biegniemy” Grzegorz Ciechowski – wokalista, flecista i pianista, autor tekstów, kompozytor oraz producent muzyczny. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Udzielał się w m.in. w zespołach Jazz Formation i Res Publica. W 1980 r. wraz z członkami grupy Res Publica powołał do życia Republikę. W 1986 r. jako Obywatel G.C. rozpoczął karierę solową. W 1996 r. – jako Grzegorz z Ciechowa – wydał płytę „ojDADAna”. Ciechowski współpracował jako autor i kompozytor z wieloma artystami, m.in. z Lady Pank, Krzysztofem Antkowiakiem, Kasią Kowalską i Justyną Steczkowską. Stworzył muzykę m.in. do filmów „Stan strachu”, „Obywatel świata” czy „Wiedźmin”. Był wielokrotnym laureatem „Fryderyka” – nagrody polskiego przemysłu fonograficznego. Grzegorz Ciechowski ma na swoim koncie takie przeboje jak „Telefony” (muz. i sł. Grzegorz Ciechowski), „Śmierć na pięć” (muz. i sł. Grzegorz Ciechowski) czy „Nowe sytuacje” (muz. i sł. Grzegorz Ciechowski). Artysta zmarł niespodziewanie 22 grudnia 2001 r. W 1983 r. na XX KFPP w Opolu Grzegorz Ciechowski wraz z grupą Republika wystąpił w koncercie „Muzyka w serca wstąpi nam”. Zespół zaprezentował wówczas na deskach opolskiego amfiteatru m.in. „Śmierć w bikini” (muz. i sł. Grzegorz Ciechowski), „Znak równości” (muz. i sł. Grzegorz Ciechowski) i „Białą flagę” (muz. i sł. Grzegorz Ciechowski). W 1990 r. reaktywowana Republika wzięła udział w koncercie „Rock w Opolu”. O nadchodzącym wydarzeniu wzmiankował na łamach „Kuriera Festiwalowego” Piotr Majewski, skupiając się na fanach grupy: „Przez wiele lat czynnej działalności koncertowej i nagraniowej zespół stworzył wokół siebie wcale niemałą społeczność «Republikan», którą łączył – a jednocześnie wyróżniał od innych – podobny strój, uczesanie i sposób bycia. Spotkać ich można także i dziś, chociażby na koncertach Obywatela G.C., na imprezach z udziałem grupy Opera, stworzonej przez pozostałych członków rozwiązanej REPUBLIKI. Nie wątpię też, że na koncerty w Opolu, zjadą z całej Polski «Republikanie» – nawet ci, którzy już dawno swoje biało-czarne uniformy zamienili na zwykłe «mundurki» dorosłych, pracujących Polaków. Dlaczego? Dlatego, że jest to ich kawałek życia, kawałek ich wiary i wielkiej przygody z młodości”. W 1996 r. na XXXIII KFPP w Opolu Grzegorz Ciechowski wraz z zespołem Republika wystąpił w koncercie poświęconym pamięci Krzysztofa Klenczona „Kwiaty we włosach”. Grupa wykonała wówczas utwór „Nie przejdziemy do historii” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Andrzej Kuryło). W 1999 r. Republika wystąpiła w Opolu m.in. z piosenką „Moja krew” (muz. i sł. Grzegorz Ciechowski). W 2001 r. w ramach koncertu „SuperJedynki” odbył się recital Republiki, która świętowała 20-lecie działalności artystycznej. W trakcie koncertu grupa zaprezentowała m.in. „Sexy doll” (muz. i sł. Grzegorz Ciechowski), „Tak, tak… to ja” (muz. i sł. Grzegorz Ciechowski), „Telefony” czy „Śmierć w bikini”. Na opolskim festiwalu pojawiały się również piosenki napisane przez Grzegorza Ciechowskiego. Na XXXIV KFPP w 1997 r. Justyna Steczkowska wystąpiła z recitalem, podczas którego zaprezentowała m.in. „Dziewczynę szamana” (muz. Justyna Steczkowska, Paweł Fortuna, sł. Ewa Omernik). W 2015 r. w Opolu artystka wystąpiła w koncercie galowym „Muzyczna biografia – 90 lat Polskiego Radia”. Podczas wydarzenia zaprezentowała „Grawitację” (muz. Justyna Steczkowska, Paweł Fortuna, sł. Ewa Omernik). Wspomniane utwory pojawiły się na płycie „Dziewczyna szamana” stworzonej przez Steczkowską we współpracy z Grzegorzem Ciechowskim, odpowiedzialnym za produkcję, aranżację oraz teksty piosenek (napisane pod pseudonimem Ewa Omernik). W 2007 r. w opolskiej Alei Gwiazd Polskiej Piosenki odsłonięto gwiazdę Grzegorza Ciechowskiego. W uroczystości udział wzięły dzieci artysty: Weronika, Helena oraz Brunon. Weronika wspomniała powroty swojego taty z Opola: „Jest to dla mnie ogromny zaszczyt, ale na pewno głównie dla taty. Żałuję, że nie ma go tutaj z nami. Zawsze mówił, że lubi Opole, że lubi tutaj przyjeżdżać. Pamiętam jak wracał i mówił «co za super koncert, jak było super». Na pewno byłby szczęśliwy, że został doceniony”.

JAN PIETRZAK

„Aleją gwiazd biegniemy” Najbardziej znany jako twórca i lider kabaretów – studenckiego w Hybrydach i Kabaretu pod Egidą, komentator nastrojów polskiego społeczeństwa ostatniego półwiecza, ale też autor wielu piosenek. Choć na co dzień związany z Warszawą, każdy z aspektów swej scenicznej działalności prezentował wiele razy w Opolu, podczas Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki. Po raz pierwszy Jan Pietrzak pojawił się w opolskich koncertach, jako współautor i wykonawca piosenek „Ulica Kubusia Puchatka” (muz. Jan Pietrzak, sł. Wojciech Młynarski) i „Tango elektroniczne” (muz. Jan Raczkowski, sł. Jan Pietrzak), w czerwcu 1964 r., podczas II KFPP. W następnym roku zaprezentował się z zespołem kabaretowym w imprezach towarzyszących i koncertach ocenianych, wykonując m.in. nagrodzoną piosenkę „Pamiętajcie o ogrodach” (muz. Jan Pietrzak, sł. Jonasz Kofta). W 1966 r. organizatorzy festiwalu przekazali „Hybrydom” scenę Teatru Lalki i Aktora, gdzie twórcy przedstawili aktualny wówczas, bogaty w piosenki program „Co słychać”. Pietrzak był wykonawcą i autorem kilku z nich. W „Maratonie Kabaretowym” V KFPP zaśpiewał m.in. ,,Efekty afektu” (muz. Juliusz Loranc, sł. Jan Pietrzak), które powtórzył w koncercie piosenek wyróżnionych „Mikrofon i Ekran”. Kolejny kabareton z 1968 r. pomieścił trzy piosenki Pietrzaka, a za jedną z nich – „Spokojnie, chłopie” (muz. Krzysztof Paszek, sł. Jan Pietrzak), którą zaśpiewał osobiście – został nagrodzony. W innych koncertach wykonał również ówczesny szlagier „Za trzydzieści parę lat” (muz. Adam Skorupka, sł. Jan Pietrzak), powtórzony w amfiteatrze również rok później w programie „Polskie Nagrania przedstawiają”. W kabaretonie VII KFPP było tak jak poprzednio – trzy teksty własnego autorstwa, dwa wykonane osobiście: „Dlatego kocham życie” (muz. Marek Sart, sł. Jan Pietrzak) i „Wszyscy o wszystkich” (muz. Władysław Słowiński, sł. Jan Pietrzak). Udział Jana Pietrzaka i jego piosenek w maratonach kabaretowych KFPP zaczął nabierać znamion tradycji i tak miało pozostać przez następnych kilkadziesiąt lat. W tym czasie prezentował się solo i z Kabaretem pod Egidą, przedstawiając monologi, skecze i piosenki. Cenił tę możliwość: „Opole to jest szczególne miejsce, zwłaszcza w moim losie (…) robiłem rzeczy mało akceptowalne przez władze PRL-u, a potem przez Trzecią Rzeczpospolitą. Opole to miejsce, gdzie można było się z tą twórczością pojawić i poddać się pod ogląd szerszej publiczności. (…) Istotny dla mnie był kabareton trwający 6 godzin. Odbył się on w karnawale Solidarności 1981 roku z pieśnią «Żeby Polska była Polską», śpiewaliśmy wtedy do 6 rano, w promieniach wschodzącego słońca, bisowaliśmy trzy razy. (…) Pod koniec lat 80. miałem serie takich nocy kabaretowych nawiązujących do tamtego kabaretonu, i to były też znaczące wydarzenia. Kabaret nazywał się «Imieniny pana Janka»”. Na VIII KFPP w 1970 r. otrzymał nagrodę za utwór „Marsjanie nie zagrażają Ziemi” (muz. Bogusław Klimczuk, sł. Jan Pietrzak), w 1974 r. za „Gdzie ci mężczyźni” (muz. Włodzimierz Korcz, sł. Jan Pietrzak), a powstała w 1976 r. pieśń „Żeby Polska była Polską” (muz. Włodzimierz Korcz, sł. Jan Pietrzak) pięć lat później zdobyła nagrodę publiczności i „Złotą Karolinkę” za przebój sezonu na XIX KFPP. W 1990 r. uhonorowano Jana Pietrzaka za wybitną twórczość literacką oraz jej prezentację na polskiej estradzie i festiwalach piosenki. 54. KFPP w 2017 r. dał artyście możliwość podsumowania swojego estradowego dorobku w programie ,,Z PRL-u do Polski”. W tym samym roku Jan Pietrzak odsłonił swoją pamiątkową gwiazdę w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki na opolskim rynku.

BEATA KOZIDRAK

„Aleją gwiazd biegniemy” Beata Kozidrak to jedna z najbarwniejszych polskich piosenkarek, charyzmatyczna wokalistka grupy Bajm, a także autorka tekstów i kompozytorka. W 1978 r., w rodzinnym Lublinie, wraz z Andrzejem Pietrasem, Jarosławem Kozidrakiem, Markiem Winiarskim oraz Andrzejem Koziarą i Andrzejem Grądkiewiczem, założyła zespół Bajm, którego nazwę tworzą pierwsze litery imion jego członków. Zespół Bajm z Beatą Kozidrak po raz pierwszy wystąpił na KFPP w Opolu w 1978 r. z utworem „Piechotą do lata” (muz. Jarosław Kozidrak, sł. Beata Kozidrak). Grupa zajęła drugie miejsce w konkursie „Debiuty” i podbiła serca publiczności. „To były szalone czasy, które dały nam szansę na karierę muzyczną. Graliśmy co prawda w akustycznym składzie, ale już po festiwalu zaczęliśmy myśleć o stworzeniu prawdziwej grupy rockowej. I jak widać udało się!”– wspominała Beata Kozidrak. Piosenka „Piechotą do lata” stała się prawdziwym hitem i otworzyła grupie drogę do kariery, a zdobyta wówczas nagroda nie była jedyną, jaką zespół oraz artystka otrzymali na festiwalu w Opolu. W 1994 r. podczas XXXI KFPP Bajm oraz Beata Kozidrak zostali uhonorowani Nagrodą Prezydenta Opola – Złotą Karolinką za całokształt działalności estradowej oraz „twórczy wkład w rozwój polskiej kultury”. Po latach nagrań z zespołem Beata Kozidrak rozpoczęła pracę nad pierwszym, solowym albumem. Płyta „Beata” ukazała się w 1998 r., a single „Siedzę i myślę” (muz. Adam Abramek, Paweł Sot, sł. Beata Kozidrak), „Taka Warszawa” (muz. Adam Abramek, Paweł Sot, sł. Beata Kozidrak) czy „Wieczna zima” (muz. Adam Abramek, Paweł Sot, sł. Beata Kozidrak) pięły się na szczyty list przebojów. Na przekór plotkom o porzuceniu Bajmu, artystka pracowała również nad kolejnymi albumami zespołu. Na początku nowego tysiąclecia Bajm wydał dwie płyty – „Szklanka wody” (2000 r.) oraz „Myśli i słowa” (2003 r.), które okazały się być nie tylko sukcesem komercyjnym, ale także zyskały uznanie w oczach środowiska muzycznego. W 2005 r. Beata Kozidrak nagrała swój drugi solowy album „Teraz płynę”, który wkrótce po ukazaniu się otrzymał status Platynowej Płyty. Potwierdzeniem wielkiej popularności artystki oraz zespołu było zdobycie przez Beatę Kozidrak aż trzy razy z rzędu nagrody SuperJedynka dla najlepszej wokalistki roku na KFPP w Opolu w latach 2001–2003. W 2008 r. podczas XLV KFPP w Opolu zespół Bajm z Beatą Kozidrak świętował trzydziestolecie działalności artystycznej. Jak wspominała wówczas artystka: „Opole nieco się zmieniło. Sama oprawa festiwalu jest zupełnie inna niż dawniej. Nie ma już tej atmosfery PRL-u z pilnowaniem nas w jakich kostiumach będziemy występować na scenie. Ale z perspektywy tych lat śmiało możemy powiedzieć, że jest jedna rzecz, która w Opolu się nie zmieniła. To wspaniała opolska publiczność. Zawsze można liczyć na nią i na ten wspaniały doping podczas koncertów. To chyba najważniejsze dla każdego artysty”. Wspaniałe audytorium dopisało również w 2013 r. w Opolu. Na jubileuszowym 50. KFPP w koncercie „SuperJedynki” Beata Kozidrak i Bajm zaprezentowali swoje największe przeboje, m.in. piosenki: „Szklanka wody” (muz. Piotr Bielecki, sł. Beata Kozidrak), „Biała armia” (muz. Adam Abramek, Paweł Sot, sł. Beata Kozidrak) oraz „Myśli i słowa” (muz. Adam Drath, sł. Beata Kozidrak), a zgromadzona w opolskim amfiteatrze publiczność niezwykle żywiołowo skandowała imię wokalistki. Beata Kozidrak równolegle z karierą solową koncertuje oraz nagrywa z zespołem Bajm. Trzecia solowa produkcja artystki – „B3” ukazała się w 2016 r., a single „Bingo” (muz. Paweł Sot, sł. Beata Kozidrak) i „Upiłam się Tobą” (muz. i sł. Beata Kozidrak) były grane w wielu rozgłośniach radiowych. Beata Kozidrak ma także ogromny wpływ na popkulturę. Adam Sztaba zaaranżował „internetowo”, w okresie pandemii koronawirusa, wielki utwór Bajmu – piosenkę „Co mi Panie dasz” (muz. i sł. Beata Kozidrak), zaprzęgając do tego projektu ponad 700 muzyków i takich wokalistów jak m.in.: Natalia Kukulska, Ewa Farna, Ania Karwan, Natalia Nykiel, Igor Herbut, Piotr Cugowski, Andrzej Piaseczny, Sebastian Karpiel-Bułecka. W 2019 r. natomiast, na deskach Teatru Współczesnego w Szczecinie, premierowo wystawiono spektakl „Być jak Beata” w reżyserii Magdy Miklasz, który w całości opiera się na twórczości i życiu wspaniałej artystki – Beaty Kozidrak.

TOMEK LIPIŃSKI

„Aleją gwiazd biegniemy” Tomek Lipiński – wokalista, gitarzysta, kompozytor. Współzałożyciel zespołów Tilt, Fotoness, Brygada Kryzys. Muzyk ma na swoim koncie solowe albumy „Nie pytaj mnie” (1994 r.) oraz „To, czego pragniesz” (2015 r.). Jest autorem takich przebojów jak: „Jeszcze będzie przepięknie” (muz. Marcin Ciempiel, Tomasz Kożuchowski, Tomasz Lipiński, sł. Tomasz Lipiński), „To, czego pragniesz” (muz. Piotr Leniewicz, Tomasz Lipiński, Karol Ludew, sł. Tomasz Lipiński), „Nie wierzę politykom” (muz. i sł. Tomasz Lipiński), „Jakby nie stało się nic” (muz. i sł. Tomasz Lipiński). Na XXIII KFPP w 1986 r. grupa Tilt wystąpiła w ramach koncertu „Rock Non Stop”, prezentując następujące piosenki: „Fale łaski” (muz. Dariusz Adamczyk, Tomasz Lipiński, Piotr Nagłowski, sł. Tomasz Lipiński) „Rzeka miłości, morze radości, ocean szczęścia” (muz. i sł. Spoko Koncern), „Mówię Ci, że…” (muz. i sł. Spoko Koncern). W 1989 r. na XXVI KFPP w Opolu Tomek Lipiński wystąpił w koncercie „Krajowa Scena Młodzieżowa” z grupą Czad Komando Tilt. Zespół wykonał na deskach opolskiego amfiteatru utwory „Jeszcze będzie przepięknie” i „Nie wierzę politykom”. Piotr Szarłacki, na łamach sierpniowego „Non Stopu”, w recenzji opolskiego koncertu skupił się na reakcji publiczności podczas występu zespołu Lipińskiego: „Kapela entuzjastycznie powitana przez widownię zagrała doskonale. Okrzyki zachwytu i szaleńczy taniec publiczności przez cały czas trwania występu”. We wrześniowym „Non Stopie” z 1989 r. pojawił się przeprowadzony przez Zbigniewa Hołdysa wywiad z Tomkiem Lipińskim. W trakcie rozmowy poruszony został wątek występu grupy na XXVI KFPP w Opolu. Takimi spostrzeżeniami podzielił się z czytelnikami artysta: „Nie wiem, czy było tak kiedyś i czy dawno – możliwe, że jeszcze nigdy – ale to był na pewno pierwszy od wielu lat koncert w Opolu, na który przyjechała masa młodych ludzi z całej Polski, ludzi entuzjastycznych, ludzi angażujących się autentycznie w to, co się na scenie dzieje, co jest na niej powiedziane i zagrane, wreszcie ludzi, którzy w ogromnej liczbie mogli otaczać koronę amfiteatru przez cały czas trwania koncertu mimo iż nic nie widzieli, bo zabrakło dla nich biletów”. W 2019 r. na 56. KFPP Tomek Lipiński podczas poniedziałkowego koncertu „Scena alternatywna” świętował 40-lecie pracy artystycznej. W trakcie występu muzyk wykonał następujące piosenki: „Centrala” (muz. Robert Brylewski, sł. Tomasz Lipiński), „Mówię Ci, że…”, „To co czujesz, to co wiesz” (muz. Robert Brylewski, sł. Tomasz Lipiński) oraz „Jeszcze będzie przepięknie”. Artysta został również wyróżniony przez ZAiKS, a wręczający mu nagrodę Rafał Bryndal powiedział: „Nasze stowarzyszenie bardzo sobie ceni artystów, których postawa jest inspiracją dla innych i między innymi z tego powodu chcemy uhonorować twórcę, na którego piosenkach wychowała się cała rzesza młodych artystów”. Podczas 56. KFPP w 2019 r. Tomek Lipiński odsłonił w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki swoją pamiątkową gwiazdę. Wyróżnienie ucieszyło artystę: „Czterdzieści lat pracowałem na tę gwiazdę. Oczywiście przez te czterdzieści ani przez moment nie przyszło mi do głowy, że na nią zapracuję. Jest to tym większa dla mnie niespodzianka. Tym większa też satysfakcja. Tym większa radość, że te cztery dekady zostały docenione, zostały uwiecznione tutaj. Kiedy mnie nie będzie, ta gwiazda będzie tutaj”.

Perfect

„Aleją gwiazd biegniemy” Perfect to jedna z legendarnych formacji w historii polskiego rocka. Pod koniec lat 70. zespół nazywał się Perfect Super Show and Disco Band, jednak na początku 1980 r. lider grupy – Zbigniew Hołdys zmienił jej repertuar i skład, angażując między innymi Grzegorza Markowskiego jako wokalistę oraz skracając nazwę zespołu do Perfect. Poza muzyką o sile rażenia Perfectu stanowiły znakomite teksty Bogdana Olewicza, który umiejętnie potrafił przemycić w nich nawiązania do ówczesnej, mało optymistycznej sytuacji w kraju. Spod jego ręki wyszła nieśmiertelna „Autobiografia” (muz. Zbigniew Hołdys) – bezsprzecznie jeden z największych hymnów polskiego rocka, a także „Nie płacz Ewka” (muz. Zbigniew Hołdys), „Niewiele ci mogę dać” (muz. Zbigniew Hołdys) czy „Obracam w palcach złoty pieniądz” (muz. Zbigniew Hołdys). Pierwszy raz zespół Perfect wystąpił na KFPP w Opolu w koncercie „Rock w Opolu” w 1981 r. Niewątpliwie to jednak występ na XX KFPP w Opolu w 1983 r. był przełomowy dla grupy. Jak wspominał wokalista Grzegorz Markowski: „Rok 1983 to bardzo gorący okres w zespole, dlatego że my czuliśmy podświadomie, że nasz lider ma jakiś pomysł, ale nie wiedzieliśmy, że jest to pomysł na koniec grupy… To nie był najszczęśliwszy okres w naszym życiu. Sam koncert oczywiście był fantastyczny, bo pojawiły się na nim same tuzy muzyki rockowej. Zaprezentowało się wówczas szerokie spektrum młodych muzyków. Był to czas niezwykle trudny dla ludzi. Zmiany w myśleniu, w geopolityce i w gospodarce działy się bardzo słabo. Byliśmy pod żelaznym butem i wydawało się, że będziemy pod nim jeszcze długie lata, ale okazało się, że sześć lat później, w 1989 r., te stare mury runęły. I przyszło nowe, świeże, inne. Czas dla Polaków trudny i dla zespołu Perfect również, bo po niespełna czterech latach istnienia rozstawaliśmy się jako kapela, ale życie płynęło dalej. (…) Rok 1983 zamknął definitywnie formację Perfect. Koncert w ramach festiwalu w Opolu był koncertem szczególnym, dlatego że graliśmy bardzo późno w nocy, a na widowni była cała masa ludzi, aż po brzegi… To pożegnanie było smutne. Miałem wtedy 30 lat i wszystko jeszcze było przede mną, natomiast zamknął się pewien rozdział przygody, życia, muzyki…”. W 1983 r. Zbigniew Hołdys zawiesił działalność zespołu, a koncert w Opolu był wówczas ostatnim występem grupy przed reaktywacją na kilka występów w 1987 r. W 1992 r. Zbigniew Hołdys definitywnie rozwiązał Perfect i na wiele lat wycofał się z życia muzycznego. Rok później, po udanym tournée za oceanem i po namowach fanów, grupa powróciła na stałe – jednak już bez Hołdysa. Perfect z sukcesami występował na festiwalu w Opolu, za każdym razem wzbudzając zachwyt publiczności. Podczas XXXVI KFPP w Opolu w 1999 r. zespół otrzymał nagrodę Grand Prix za całokształt działalności artystycznej i wykonał swój wielki przebój – piosenkę „Niepokonani” (muz. Andrzej Nowicki, sł. Bogdan Olewicz). W 2011 r. w ramach dodatkowego trzeciego dnia KFPP, zorganizowanego tylko przez Miasto Opole, odbył się koncert „Perfect i przyjaciele” z okazji 30. rocznicy działalności artystycznej formacji. Zanim legendarna grupa wyszła na scenę, własne aranżacje ich piosenek zaprezentowali Maciej Maleńczuk z zespołem Psychodancing oraz Patrycja Markowska. Ponadto, przed koncertem członkowie Perfectu odsłonili swoją pamiątkową gwiazdę w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki. „Dzięki festiwalowi Opole od półwiecza jest już swego rodzaju zabytkiem kultury” – mówił podczas uroczystości lider i wokalista zespołu – Grzegorz Markowski. W 2015 r. na 52. KFPP w Opolu Perfect został uhonorowany SuperJedynką w kategorii przebój roku za piosenkę „Wszystko ma swój czas” (muz. Dariusz Kozakiewicz, sł. Jacek Cygan) oraz SuperJedynką Widzów TVP1. Piosenki Perfectu wielokrotnie pojawiały się na festiwalu w Opolu również w interpretacjach innych artystów. Na 55. KFPP w Opolu w 2018 r. w koncercie „Piosenka Ci nie da zapomnieć” utwory „Idź precz” (muz. Zbigniew Hołdys, sł. Bogdan Olewicz) oraz „Ale wkoło jest wesoło” (muz. i sł. Zbigniew Hołdys) brawurowo zaśpiewała Małgorzata Ostrowska. W 2019 r. natomiast w koncercie „Walizki moje pełne snów…, czyli podróż poety” Bartosz Porczyk niezwykle zinterpretował piosenkę Perfectu „Lokomotywa z ogłoszenia” (muz. Zbigniew Hołdys, sł. Bogdan Olewicz).

11. Zakazany owoc

Krzyś Antkowiak to, obok Magdy Fronczewskiej, inny niezmiernie popularny uczestnik przedsięwzięcia zatytułowanego “Dyskoteka Pana Jacka”, na które składał się program TV (emitowany w telewizji przez 10 lat), seria koncertów i albumów muzycznych. Krzyś zasłynął jako wykonawca przeboju Zakazany owoc. W 1988 z tą piosenką wystąpił na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu zdobywając nagrodę publiczności, a płyta Zakazany owoc z 1989 roku stała się Złotą płytą, a następnie Złotą kasetą.

MAREK GRECHUTA

„Aleją gwiazd biegniemy” Marek Grechuta po raz pierwszy zaprezentował się opolskiej publiczności w 1968 r. na VI KFPP w Opolu, wykonując piosenkę „Serce” (muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Liliana Barańska, Andrzej Nowicki). Jak wspominał artysta, było to dla niego wyjątkowe przeżycie: „Pamiętam taki moment, tuż przed wyjściem na scenę tego wielkiego amfiteatru, gdzie – tak mi się wówczas wydawało – czekało na każde moje potknięcie te trzy, czy cztery tysiące ludzi. Pamiętam, jak na scenę dosłownie wyrzucił mnie inspicjent, słynny pan Koko (Wojciech Kokociński), który pchnął mnie mocno w plecy i nie było już wyjścia, byłem na scenie. (…) Szczególnie utkwił mi w pamięci ten nasz pierwszy festiwal, który wspominam bardzo ciepło. Przyjechaliśmy do Opola w tym bardzo oryginalnym naszym składzie: troje skrzypiec, gitara, fortepian. Zespół Anawa pokazał wtedy na festiwalu swoje oryginalne brzmienie muzyczne, inny charakter, i wydaje mi się, że właśnie ta odmienność, oryginalność naszego zespołu, ciekawy repertuar… Dbaliśmy od samego początku, żeby ten repertuar był jak najlepszy, jak najwartościowszy, żeby prezentować wspaniałą poezję, najlepsze wiersze. (…) Oczywiście wiedzieliśmy, że jedynie starannie dobrany repertuar nie gwarantuje nam powodzenia. Powodzenie bowiem przynosi dopiero kontakt z publicznością, a w przypadku festiwalu – ocena jury”. Publiczność pokochała repertuar Marka Grechuty, a jury sprawiało, iż wielokrotnie triumfował na opolskim festiwalu. W 1969 r. na VII KFPP otrzymał nagrodę TVP za utwór „Wesele” (muz. Marek Grechuta, sł. Stanisław Wyspiański), a podczas IX KFPP w Opolu w 1971 r. został nagrodzony za piosenkę „Korowód” (muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Leszek Aleksander Moczulski). Ponadto w 1977 r. na XV KFPP w Opolu zdobył I miejsce za „Hop, szklankę piwa” (muz. Marek Grechuta, Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Stanisław Witkiewicz) – śpiewany wiersz pochodzący ze spektaklu muzycznego, w całości opartego na poezji Witkacego. Marek Grechuta był jednym z najbardziej oryginalnych artystów, który interpretował muzycznie zarówno własne teksty, jak i wiersze polskich poetów. W 2006 r. na XLIII KFPP w Opolu organizatorzy festiwalu zadedykowali Markowi Grechucie benefis pt. „Świat w obłokach. Koncert piosenek Marka Grechuty” pod kierownictwem muzycznym Grzegorza Turnaua. W koncercie wykonano następujące utwory Marka Grechuty: „Tango Anawa” (muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Marek Czuryło, Marek Grechuta) – Sławek Uniatowski, Zbigniew Wodecki, Jan Kanty Pawluśkiewicz, „Nie dokazuj” (muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Marek Grechuta) – Krzysztof Kiljański, „Niepewność” (muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Adam Mickiewicz) – Kuba Badach, Dorota Miśkiewicz, „Będziesz moją panią” (muz. i sł. Marek Grechuta) – Andrzej Piaseczny, „Wesele” – Sebastian Karpiel-Bułecka z zespołem Zakopower, „Gaj” (muz. Marek Grechuta, sł. Agnieszka Osiecka) – Anna Maria Jopek i Grzegorz Turnau, „Ocalić od zapomnienia” (muz. Marek Grechuta, sł. Konstanty Ildefons Gałczyński) – Anna Maria Jopek, „Świecie nasz” (muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Marek Grechuta) – Natalia Kukulska, „Korowód” – Tomasz Makowiecki, „Wędrówka” (muz. Marek Grechuta, sł. Wincenty Faber) – Adam Nowak z zespołem Raz Dwa Trzy, „Motorek” (muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, Marek Grechuta, sł. Józef Czechowicz) – Grzegorz Turnau, „Bolą mnie nogi” (muz. Marek Grechuta, sł. Tadeusz Nowak) – Maria Peszek, „Kantata” (muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Jan Zych) – Zbigniew Wodecki, „Dni, których jeszcze nie znamy” (muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz, sł. Marek Grechuta) – Grzegorz Turnau, Dorota Miśkiewicz, Mieczysław Szcześniak, „Hop, szklankę piwa” – Maryla Rodowicz oraz na zakończenie „Świat w obłokach” (muz. Marek Grechuta, sł. Ryszard Krynicki) – wszyscy zaproszeni do koncertu artyści. Piosenki Marka Grechuty wielokrotnie pojawiały się w koncertach KFPP w Opolu. W 2013 r. na 50. Jubileuszowym Festiwalu na finał koncertu „Opole! Kocham Cię” Grzegorz Turnau wykonał piosenkę „Dni, których jeszcze nie znamy”, a w 2018 r. na 55. KFPP w Opolu w koncercie „Ja to mam szczęście” Janusz Radek zaśpiewał utwór „Świecie nasz”.

MICHAŁ BAJOR

„Aleją gwiazd biegniemy” Najlepszy aktor wśród piosenkarzy i najlepszy piosenkarz wśród aktorów. Od najmłodszych lat mieszkał w Opolu, gdzie dorastał w atmosferze festiwali i teatru. Michał Bajor ukończył PWST w Warszawie. Debiutował pod koniec lat 70., jeszcze jako student, w Teatrze Ateneum. Zagrał kilkadziesiąt ról teatralnych i filmowych. Jako piosenkarz zadebiutował w wieku zaledwie 13 lat w eliminacjach do VIII KFPP w Opolu w 1970 r. W 1973 r., po Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, gdzie brawurowo wykonał utwór „Siemionowna” (muz. Evgenij Barybin, sł. Jurij Pogorelskij), został zaproszony do udziału w XIII Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie. Recitale z piosenkami w języku polskim i angielskim prezentował w kraju i za granicą. Artysta wielokrotnie śpiewał w spektaklach muzycznych poświęconych piosenkom Mariana Hemara, Jacquesa Brela, songom Kurta Weilla i Bertolta Brechta. Nagrał również wiele płyt, a wśród nich: „Live” (1987), „Uczucia” (1998), „Od Kofty… do Korcza” (2017), „Kolor Cafe. Przeboje włoskie i francuskie” (2019) czy „No, a ja?” (2022). Michał Bajor wielokrotnie występował na opolskim festiwalu. W 1974 r. na XII KFPP zaprezentował utwór „I niby cóż” (muz. Jerzy Andrzej Marek, sł. Joanna Jurandot-Nawrocka) w koncercie „To śpiewa młodość”. Podczas XXX KFPP w Opolu w 1993 r. wystąpił w koncercie „Mikrofon i Ekran”, w którym zaśpiewał „Podeptane kwiaty” (muz. Włodzimierz Korcz, sł. Wojciech Kejne). Dekadę później artysta obchodził jubileusz 30-lecia pracy artystycznej, który świętował na deskach opolskiego amfiteatru, podczas XL KFPP. W trakcie 61. festiwalu w 2024 r. artysta świętował 50-lecie swojej obecności na scenie. Otrzymał również honorową Karolinkę za całokształt twórczości. Po uroczystości odsłonięcia swojej pamiątkowej gwiazdy w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki w 2008 r. wyraźnie poruszony Michał Bajor powiedział: „Czuję się w tym momencie bardzo wyróżniony. Czuję się też historią. Piosenki są, pojawiają się na płytach, ulatują. Pojawiają się nowe gwiazdy i gwiazdeczki. A tu taka wbita w bruk gwiazda – mogłaby ją zniszczyć tylko jakaś straszna pożoga”.

Sponsorzy i partnerzy