Przejdź do głównej treści

Aktualności

KASIA SOBCZYK

„Aleją gwiazd biegniemy” Piosenkarka muzyki rozrywkowej, popularna głównie w okresie bigbitu. Karierę muzyczną rozpoczęła w 1961 r. w amatorskiej grupie Biało-Zieloni, działającej przy koszalińskim Wojewódzkim Domu Kultury. Dwa lata później odniosła sukces na II Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie i znalazła się w Złotej Dziesiątce. W latach 1964–1972 występowała z zespołem Czerwono-Czarni i to z nim odnosiła największe sukcesy. Następnie śpiewała z mężem Henrykiem Fabianem i zespołem Wiatraki. Na początku lat 90. wyjechała do USA, gdzie mieszkała, koncertowała i nagrała dwie solowe płyty. Do Polski wróciła w pierwszej dekadzie XXI w. Kasia Sobczyk zmarła 28 lipca 2010 r. po długiej i ciężkiej chorobie. Do jej najpopularniejszych przebojów, stanowiących mieszankę rock and rolla z utworami pełnymi melancholii, należą przede wszystkim piosenki: „Mały książę” (muz. Ryszard Poznakowski, sł. Krzysztof Dzikowski), „Nie bądź taki szybki Bill” (muz. Jerzy Matuszkiewicz, sł. Ludwik Jerzy Kern), „O mnie się nie martw” (muz. Józef Krzeczek, sł. Kazimierz Winkler), „Biedroneczki są w kropeczki” (muz. Adam Markiewicz, sł. Agnieszka Feill, Artur Tur), „Trzynastego” (muz. Ryszard Poznakowski, sł. Janusz Kondratowicz). Kasia Sobczyk w latach 60. z powodzeniem występowała na festiwalu w Opolu. W 1964 r., na II KFPP, za wykonanie utworu „O mnie się nie martw” otrzymała I nagrodę w kategorii piosenki rozrywkowej i tanecznej. Rok później triumfowała w kategorii piosenki rozrywkowej – za zaśpiewanie „Nie wiem czy to warto” (muz. Zbigniew Bizoń, sł. Krzysztof Dzikowski) otrzymała I nagrodę. Natomiast na V KFPP w 1967 r. za utwór „Trzynastego” swoją nagrodą wyróżniło ją Towarzystwo Przyjaciół Opola. Symboliczną gwiazdę Kasi Sobczyk w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki na opolskim rynku odsłonił w 2010 r. syn wokalistki, Sergiusz Fabian wraz z żoną. Podczas tej uroczystości powiedział: „Bardzo się cieszę, że tak wielu ludzi zaszczyciło swoją obecnością tę uroczystość. Mama była wokalistką zjawiskową, nie tylko na skalę polską, ale i światową, nie gorszą niż legendarna Aretha Franklin. To wielka szkoda, że nie nagra już nic więcej”. „Kasia odeszła od nas w lipcu. Gdyby nie zmiana terminu festiwalu [w 2010 r. odbył się we wrześniu], mogłaby jeszcze być z nami tutaj na opolskim rynku i zobaczyć piękny symbol, jaki zostanie po niej w Opolu” – mówiła wyraźnie wzruszona Maria Szabłowska. „Ta artystka miała zasadniczy wpływ na rozwój polskiej muzyki rozrywkowej i opolskiego festiwalu, więc jej obecność w tej alei jest czymś naturalnym” – dodał ówczesny prezydent Opola Ryszard Zembaczyński. Uroczystość odsłonięcia gwiazdy Kasi Sobczyk uświetnił występ Akademickiego Chóru Politechniki Opolskiej, który zaśpiewał największe hity artystki.

NIEBIESKO-CZARNI

„Aleją gwiazd biegniemy” Zespół powstał w Gdańsku w 1962 r. W czasie wieloletniej działalności skład grupy ulegał licznym modyfikacjom repertuarowym i personalnym. Odchodzący z Niebiesko-Czarnych członkowie zespołu tworzyli nowe liczące się kolektywy muzyczne bądź decydowali się na solową działalność. Pierwszy sukces grupa odniosła podczas I Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, zwyciężając w kategorii zespołów w 1962 r. Zespół dokonał nagrań płytowych z Czesławem Wydrzyckim (Niemenem), również laureatem tego festiwalu (w kategorii solistów). W 1963 r. Niebiesko-Czarni wzięli udział w I KFPP w Opolu. Wykonali wówczas, własne i cudze, utwory instrumentalne oraz piosenki (również ludowe) – m.in. nokturn Es-dur Fryderyka Chopina, „Wiem, że nie wrócisz” (muz. Czesław Niemen, sł. Jacek Grań), „Głęboka studzienka” (mel. ludowa, sł. Halina Kołaczkowska), „Kawaliry” (opr. muz. i sł. Tadeusz Sygietyński), „Mamo, nasza mamo” (muz. i sł. Jacek Grań). Wokalistami zespołu byli wtedy: Czesław Niemen, Bernard Dornowski i Marek Szczepkowski. Rok 1963 zamknęli występami w programie „Idole młodzieży” w paryskiej Olimpii. W następnym roku podczas jednego z koncertów II KFPP zaprezentowali nowych wokalistów i kilkanaście własnych utworów. Na festiwalowej scenie z Niebiesko-Czarnymi wystąpili wówczas m.in. Michaj Burano, Wojciech Korda, Adriana Rusowicz, Krzysztof Klenczon, a także Czesław Niemen. Wśród piosenek znalazły się m.in. „Ja przecież nie płaczę” (muz. Zbigniew Podgajny, sł. Michaj Burano), „Powiedzcie jej” (muz. i sł. Jacek Grań), „Taka, jak ty” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Jacek Grań). W 1965 r. w koncercie inaugurującym III KFPP Niebiesko-Czarni z Heleną Majdaniec i Czesławem Niemenem śpiewali m.in. „Już raz było tak” (muz. Andrzej Korzyński, sł. Jerzy Miller), „Nie bądź taki «Bitels»” (muz. Czesław Niemen, sł. Jacek Grań). Wypełnili także część koncertu „Kolorowe spotkania” i koncertu finałowego, w których nowe głosy Niebiesko-Czarnych przedstawili Piotr Janczerski i wtórujące Niemenowi żeńskie trio Błękitne pończochy (z Adą Rusowicz) m.in. w utworach „Mój przyjaciel cień” (muz. Zbigniew Bernolak, sł. Piotr Janczerski) i „Baw się w ciuciubabkę” (muz. Czesław Niemen, sł. Jacek Grań). Na V KFPP Niebiesko-Czarni pokazali się opromienieni sławą występu filmowego w ,,Mocnym uderzeniu” (1966 r.) Jerzego Passendorfera. Zaprezentowali, wzbogacone o sekcję instrumentów dętych, utwory instrumentalne i piosenki, a wśród nich: „Nocny alarm” (muz. Zbigniew Podgajny), „Za daleko mieszkasz miły” (muz. Czesław Niemen, sł. Jacek Grań), „Raz ją spotkałem” (muz. Wojciech Korda, sł. Marek Gaszyński). A w 1968 r., na VI KFPP Wojciech Korda i Ada Rusowicz zaśpiewali „Mamy dla was kwiaty” (muz. Wojciech Korda, sł. Jacek Grań) i „Czekam na miłość” (muz. Andrzej Korzyński, sł. Andrzej Tylczyński), a muzycy Niebiesko-Czarnych towarzyszyli podczas festiwalu również Filipinkom i grupie No To Co. Fascynacje ambitniejszymi odmianami muzyki rockowej oraz bluesem i soulem zdecydowały o tym, że niejednorodny dotąd styl Niebiesko-Czarnych zaczął się krystalizować. Zespół zarejestrował i wydał na płycie (1972 r.) pierwszą polską rock-operę „Naga”, której premiera sceniczna odbyła się w gdyńskim Teatrze Muzycznym. Występy rock-opery „Naga” stanowiły jedną z imprez towarzyszących XII KFPP w Opolu w 1974 r. Grupa regularnie występowała za granicą, m.in. w: Belgii, Jugosławii, Finlandii, RFN, USA i Kanadzie, Bułgarii, NRD, Czechosłowacji i ZSRR. W 1976 r. na zakończenie długiej trasy po ZSRR, we Lwowie odbył się ostatni występ Niebiesko-Czarnych. Reaktywowali się kilkakrotnie – w 1986 r. wzięli udział w sopockim „Old Rock Meeting”, w 1987 r. koncertem ,,Przeżyjmy to jeszcze raz” świętowali 25-lecie powstania grupy, a 1992 r. zebrali się w Poznaniu, na koncercie poświęconym pamięci Ady Rusowicz.

ELEKTRYCZNE GITARY

„Aleją gwiazd biegniemy” Elektryczne Gitary powstały z inicjatywy gitarzysty Rafała Kwaśniewskiego i basisty-klawiszowca Piotra Łojka, którzy planowali utworzenie grupy rockandrollowej wykonującej przede wszystkim piosenki Kuby Sienkiewicza. Sienkiewicz, z wykształcenia neurolog, objął obowiązki lidera zespołu, który zdobył dużą popularność jeszcze przed wydaniem pierwszej płyty „Wielka radość” (1992 r.). Z koncertowym repertuarem grupa występowała w ośrodkach polonijnych Chicago i Nowego Jorku oraz na krajowych festiwalach piosenki. Najpopularniejsze przeboje Elektrycznych Gitar to m.in.: „Dzieci wybiegły” (muz. i sł. Jakub Sienkiewicz), „Co ty tutaj robisz” (muz. i sł. Jakub Sienkiewicz), „Koniec” (muz. i sł. Jakub Sienkiewicz), „Jestem z miasta” (muz. i sł. Jakub Sienkiewicz), a także piosenki filmowe – „Kiler” (muz. i sł. Jakub Sienkiewicz), „Co powie Ryba” (muz. i sł. Jakub Sienkiewicz). Utwory Elektrycznych Gitar zostały wykorzystane m.in. w filmach „Kariera Nikosia Dyzmy”, „Sztos 2”, „Kiler”, „Kiler-ów 2-óch”. Lider grupy tak wspomina współpracę z reżyserem Juliuszem Machulskim: „Scenariusz był bardzo ciekawy i inspirujący. Jeśli scenariusz się dobrze czyta, to nie sposób nie napisać fajnego tekstu piosenki. Tak, z całą pewnością to, co przyniósł mi reżyser, sprawiło, że nie miałem żadnych kłopotów z ułożeniem słów. (…) Stawiam się w położeniu słuchającego i pisząc piosenkę, staram się nie «robić mu tego, co mnie niemiłe». Tak też było z piosenką «Kiler». (…) Udało się na tyle, że dostaliśmy także propozycję przy kręceniu drugiej części «Kilera»” Zespół Kuby Sienkiewicza wystąpił na KFPP kilkakrotnie – m.in. w 1995 r., 1996 r. i 1997 r., W 1996 r. grupa zaprezentowała utwór „Port” w koncercie „Kwiaty we włosach” poświęconym twórczości Krzysztofa Klenczona. Rok później Elektryczne Gitary wykonały na opolskiej scenie swój wielki przebój „Co ty tutaj robisz” w koncercie „Co ja tutaj robię”, inaugurującym XXXIV KFPP. Podczas występu na 53. KFPP w 2016 r. w koncercie piosenek filmowych „Ta noc do innych jest niepodobna” Elektryczne Gitary wykonały jeden ze swoich przebojów ze zmienionym tekstem. Było to o tyle zaskakujące, że podczas próby tekst brzmiał standardowo, tak jak na ścieżce dźwiękowej z komedii Juliusza Machulskiego. Tak Kuba Sienkiewicz wspomina tamten występ: „Piosenka «Kiler» ma otwartą formę po ostatnim refrenie. W tym miejscu podczas wykonań na żywo zawsze pojawia się tekst improwizowany, który przechodzi płynnie w swobodne solo saksofonu. Tekst zależy od bieżącego kontekstu, dlatego tym razem postanowiłem pożartować z języka znanego z mediów – języka, który mnie śmieszy, jak i – nie ukrywam – drażni” – powiedział w jednym z wywiadów wokalista i lider zespołu. W tym samym roku Elektryczne Gitary odsłoniły swoją pamiątkową gwiazdę w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki na opolskim rynku. „Jesteśmy bardzo muzykalnym narodem. Tych gwiazd jest tu już tyle, że powstała z tego cała droga mleczna. To dobrze, że my też dołączyliśmy do tej drogi, ale proszę pamiętać, że pomiędzy tymi gwiazdami jest jeszcze wiele ciemnej materii” – komentował w swoim żartobliwym stylu lider grupy, Kuba Sienkiewicz. Dodał też: „Jest nam bardzo miło z powodu tej gwiazdy. W Opolu czujemy się dobrze. Jest tutaj nasze miejsce, to jest bardzo pozytywne. W tym mieście czujemy się bardzo dobrze”. Wydarzeniu towarzyszył występ Akademickiego Chóru Politechniki Opolskiej, który zaprezentował najbardziej znane hity zespołu Elektryczne Gitary.

BUDKA SUFLERA

„Aleją gwiazd biegniemy” Budka Suflera – lubelski zespół rockowy utworzony na początku lat 70. W tym czasie wykrystalizował się również pierwszy skład zespołu: Krzysztof Cugowski, Romuald Lipko, Zbigniew Zieliński (w 1975 r. zastąpiony przez Tomasza Zeliszewskiego), Andrzej Ziółkowski. Grupa debiutowała w 1974 r. na falach Radia Lublin utworem „Sen o dolinie” (muz. William Withers, sł. Adam Sikorski). Budka Suflera ma w swoim dorobku wiele płyt, m.in. „Cień wielkiej góry” (1975 r.), „Cisza” (1993 r.), „Nic nie boli tak jak życie” (1997 r.), „Bal wszystkich świętych” (2000 r.), na których znalazły się takie hity jak: „Jest taki samotny dom” (muz. Romuald Lipko, Krzysztof Cugowski, sł. Adam Sikorski), „Cień wielkiej góry” (muz. Romuald Lipko, Krzysztof Cugowski, sł. Adam Sikorski), „Twoje radio” (muz. Romuald Lipko, Krzysztof Cugowski, sł. Andrzej Mogielnicki), „Takie tango” (muz. Romuald Lipko, sł. Andrzej Mogielnicki), „Świat od zaraz” (muz. Romuald Lipko, sł. Andrzej Mogielnicki). Zespół po raz pierwszy w Opolu pojawił się na XIII KFPP w 1975 r. W trakcie festiwalu grupa wystąpiła w koncercie „Przeboje sezonu” z „Cieniem wielkiej góry” oraz w nocnym koncercie, w trakcie którego – jak wspomina Cugowski – „Musieliśmy bez wspomagaczy wytrzymać do samego rana, bo graliśmy na końcu z SBB”. Na XIV KFPP w 1976 r. zespół wystąpił w koncercie „XXX-lecia Polskich Nagrań” z piosenkami „Jest taki samotny dom”, „Pieśń niepokorna” (muz. Krzysztof Cugowski, Romuald Lipko, sł. Adam Sikorski), „Utwór norweski” (autorzy nieznani). Podczas XV KFPP z 1977 r. grupa zaprezentowała utwór „Komentarz do pewnej legendy” (muz. Romuald Lipko, sł. Adam Sikorski). Na XVIII KFPP w 1980 r. Budka Suflera towarzyszyła muzycznie Izabeli Trojanowskiej, która zaprezentowała utwory „Tyle samo prawd ile kłamstw” (muz. Romuald Lipko, sł. Andrzej Mogielnicki) oraz „Wszystko, czego dziś chcę” (muz. Romuald Lipko, sł. Andrzej Mogielnicki). Z kolei na XXIII KFPP w 1986 r. z zespołem wystąpiła Urszula, prezentując piosenkę „Powiedz ile masz lat” (muz. Romuald Lipko, sł. Marek Dutkiewicz). XXXVII KFPP w 2000 r. okazał się dla Budki Suflera bardzo owocny. Grupa odebrała wówczas Grand Prix za całokształt działalności artystycznej. Otrzymała również nagrodę publiczności, nagrodę jury w Oddziałach Terenowych TVP SA i nagrodę Polskiego Radia SA w koncercie „Premiery” za utwór „Bal wszystkich świętych” (muz. Romuald Lipko, sł. Andrzej Mogielnicki). W tym samym roku konkurs SuperJedynek przyniósł grupie nagrodę w kategorii zespół. Rok później, na XXXVIII KFPP w 2001 r. Budka Suflera otrzymała Nagrodę SuperJedynki w kategorii przebój za „Bal wszystkich świętych”, a na XXXIX KFPP w 2002 r. nagrodę publiczności w koncercie „Premiery”. Na XLI KFPP w Opolu w 2004 r. odbył się koncert z okazji 30-lecia Budki Suflera. Podczas koncertu grupa wykonała piosenki: „Sen o dolinie”, „Memu miastu na do widzenia” (muz. Romuald Lipko, sł. Adam Sikorski), „Jolka, Jolka pamiętasz” (muz. Romuald Lipko, sł. Marek Dutkiewicz), „Takie tango”, „Bal wszystkich świętych”, „Jest taki samotny dom”. W trakcie wydarzenia na scenie pojawili się goście: Natalia Kukulska, Urszula, Felicjan Andrzejczak, Piotr Cugowski, Gary Brooker oraz Garou. Jan Dworak – prezes TVP – wręczył grupie nagrodę Grand Prix, statuetkę Karolinki oraz nagrodę finansową. Wydarzenie zwieńczyło wykonanie utworów: „Cień wielkiej góry” oraz „Takie tango”. W 2018 r. Budka Suflera odsłoniła swoją gwiazdę w opolskiej Alei Gwiazd Polskiej Piosenki. W wydarzeniu wzięli udział Romuald Lipko, Krzysztof Cugowski oraz Tomasz Zeliszewski. Podczas uroczystości Akademicki Chór Politechniki Opolskiej zaśpiewał największe przeboje Budki Suflera.

MAJKA JEŻOWSKA

„Aleją gwiazd biegniemy” Majka Jeżowska – wokalistka obdarzona ciepłym głosem i niezwykłym temperamentem estradowym po raz pierwszy wystąpiła na XVII KFPP w Opolu w 1979 r., wykonując piosenkę „Nutka w nutkę” (muz. Maria Jeżowska, sł. Andrzej Bianusz), za którą otrzymała wyróżnienie. Rok później na XVIII KFPP w Opolu w 1980 r. do koncertu „Premiery” zakwalifikowały się aż dwa utwory artystki. „W tamtych latach siadałam do fortepianu i z myślą o występie w Opolu wymyślałam utwór. Krystyna Prońko – moja ówczesna pani profesor Akademii Muzycznej w Katowicach – poznała mnie z Andrzejem Mogielnickim i namówiła go, aby napisał tekst dla debiutantki. I to był właśnie tekst «Reggae o pierwszych wynalazcach» (muz. Maria Jeżowska, sł. Andrzej Mogielnicki). Drugą piosenką zgłoszoną do Premier w 1980 roku był utwór «Od rana mam dobry humor» (muz. Maria Jeżowska, sł. Andrzej Kuryło). Dwa absolutnie różne utwory. Jeden w stylu reggae, drugi – country. Nominacja dwóch piosenek była dla mnie szalenie nobilitująca! Nie miałam pojęcia, która będzie fajniejsza. Podczas próby podszedł do mnie reżyser i powiedział, że zostawiamy w Premierach «Reggae o pierwszych wynalazcach», a «Od rana mam dobry humor» miało zostać wykorzystane jako motto przewodnie całego festiwalu. (…) Poproszono Andrzeja Rosiewicza, który był wtedy absolutną, topową gwiazdą, aby mi pomógł rozśpiewać publiczność w Opolu. Jakież było moje zdziwienie, kiedy wyszliśmy pierwszego dnia festiwalu! On mnie przedstawił, wziął za rękę i co się wtedy okazało – publiczność miała w rękach kartki z tekstem «Od rana mam dobry humor». Uczyliśmy publiczność śpiewać, rzędy falowały i na końcu tę piosenkę wszyscy śpiewali! Oczywiście ten moment został pokazany przez telewizję. «Reggae o pierwszych wynalazcach» zostało w konkursie docenione – otrzymałam III nagrodę. Nikt wtedy nie śpiewał reggae, a ponieważ ja interesowałam się wieloma gatunkami muzyki (i do dzisiaj tak jest), to miałam ambicje być inna i przemycić do muzyki coś nowego. Zostało to przetworzone przez moją słowiańską duszę z Nowego Sącza, z nowoczesną jazzującą solówką saksofonu i… wyszło słowiańskie reggae, dość oryginalny muzycznie utwór z mądrym, zaangażowanym tekstem”. W 1987 r. w koncercie „Premiery” na XXIV KFPP Majka Jeżowska zaśpiewała razem z Krystyną Prońko i Piotrem Szulcem jako trio Moment piosenkę „Czekamy na wyrok” (muz. Antoni Kopff, sł. Jonasz Kofta), która zdobyła pierwszą nagrodę. Również pierwsze miejsce artystka wyśpiewała rok później – w 1988 r. na XXV KFPP w Opolu utworem „Edek” (muz. Maria Jeżowska, sł. Jacek Skubikowski). W 1991 r. natomiast otrzymała wyróżnienie w koncercie „Premiery” za piosenkę „Za daleko do Chicago” (muz. Ryszard Sygitowicz, sł. Justyna Holm). Po wieloletniej nieobecności na opolskiej estradzie Majka Jeżowska ponownie wystąpiła w 2007 r. na XLIV KFPP w Opolu w koncercie „SuperJedynki 2007”. W trakcie 53. KFPP w Opolu w 2016 r. artystka odsłoniła swoją gwiazdę w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki na opolskim rynku, a także była gościem „Kawiarenki z Gwiazdami”. Podczas 56. KFPP w Opolu w 2019 r. Majka Jeżowska świętowała jubileusz czterdziestolecia pracy artystycznej. W koncercie „Od Opola do Opola” zaśpiewała utwory: „Najpiękniejsza w klasie” (muz. Maria Jeżowska, sł. Marek Dutkiewicz) oraz „A ja wolę moją mamę” (muz. Maria Jeżowska, sł. Agnieszka Osiecka), zachwycając młodzieńczą energią i fantazyjną stylizacją. Artystka przygotowała również wspaniałą niespodziankę – na opolskiej estradzie wykonała także piosenkę „On nie kochał nas” (muz. Maria Jeżowska, Tom Logan, sł. Ewa Żylińska) razem z Krystyną Prońko.

KRZYSZTOF KLENCZON

„Aleją gwiazd biegniemy” KRZYSZTOF KLENCZON Krzysztof Klenczon – kompozytor, gitarzysta i wokalista. Artysta występował razem z Niebiesko-Czarnymi, Pięcioliniami i Czerwonymi Gitarami. Z ostatnią z wymienionych grup związany był w latach 1965–1970, komponując m.in. takie utwory jak „Biały krzyż” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Janusz Kondratowicz), „Jesień idzie przez park” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Marek Gaszyński, Bogdan Loebl) czy „Kwiaty we włosach” (muz. Krzysztof Klenczon, Mateusz Święcicki, sł. Janusz Kondratowicz). W 1970 r. założył zespół Trzy Korony, z którym rok później wydał płytę pt. „Krzysztof Klenczon i Trzy Korony”. Na długogrającym krążku znalazły się takie przeboje jak „10 w skali Beauforta” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Janusz Kondratowicz), „Nie przejdziemy do historii” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Andrzej Kuryło) czy „Port” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Halina Stefanowska). Krzysztof Klenczon zmarł 7 kwietnia 1981 r. z powodu obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym. Artysta po raz pierwszy zaśpiewał na II KFPP w Opolu w 1964 r. jako członek Niebiesko-Czarnych (m.in. razem z Czesławem Niemenem i Wojciechem Kordą). Krzysztof Klenczon jako członek Czerwonych Gitar wystąpił podczas V KFPP w Opolu w 1967 r. w ramach koncertu „Popołudnie z młodością”. Grupa zaprezentowała wówczas m.in. takie utwory jak „To właśnie my” (muz. Seweryn Krajewski, Krzysztof Klenczon, sł. Seweryn Krajewski), „Nikt na świecie nie wie” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Tadeusz Krystyn), „Byle co” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Tadeusz Krystyn) czy „Nie zadzieraj nosa” (muz. Seweryn Krajewski, sł. Marek Gaszyński). Zespół pojawił się również na VI KFPP w Opolu w 1968 r., na którym otrzymał Nagrodę Przewodniczącego ds. Radia i Telewizji za utwór „Takie ładne oczy” (muz. Seweryn Krajewski, sł. Marek Dagnan). Podczas VII KFPP w Opolu w 1969 r. Czerwone Gitary otrzymały nagrodę Ministra Kultury i Sztuki za piosenkę „Biały krzyż”. Podczas koncertu „Mikrofon i Ekran” zespół nie chciał bisować nagrodzonej piosenki. Krzysztof Klenczon tłumaczył tę decyzję inspiracją stojącą za narodzinami „Białego krzyża”: „Piosenka ma charakter symboliczny ze względu na genezę powstania”. Janusz Kondratowicz tak wspomina tworzenie piosenki „Biały krzyż”: „W dzień ciężko pracowaliśmy, ale popołudnia były już wolne. Właśnie takim popołudniem wybraliśmy się z Krzysztofem na spacer pod Regle. Tylko we dwóch. Odeszliśmy już spory kawałek od miasta, kiedy Krzysztof zobaczył brzozowy, z kawałkami łuszczącej się białej kory, zaniedbany krzyż. Nie było żadnego grobu, tylko ten samotny krzyż. Popatrzył mi w oczy i powiedział: – Mój ojciec walczył w AK, był ranny i zaraz po wojnie zmarł. Właściwie, to ja go wcale nie miałem. Dziś, kiedy jestem muzykiem, chciałbym poświęcić mu jakąś mądrą piosenkę. I chciałbym, żeby przekazać, że to, o co oni walczyli, nie poszło na marne, że zostało coś w nas, jakaś siła, żeby być prawdziwymi Polakami”. Na VIII KFPP w Opolu W 1970 r. Krzysztof Klenczon z zespołem Trzy Korony zaprezentowali utwory „Ludzie wśród ludzi” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Janusz Kondratowicz) oraz „10 w skali Beauforta”. W 1996 r. na XXXIII KFPP w Opolu odbył się koncert poświęcony pamięci i twórczości Krzysztofa Klenczona – „Kwiaty we włosach”. Wystąpili w nim m.in.: VOX, Robert Gawliński, Piersi, Maryla Rodowicz, Elektryczne Gitary, De Mono, Urszula, Raz, Dwa, Trzy, O.N.A., Lady Pank, Kayah, T.Love i Republika. Koncert poprowadzili Wojciech Mann, Krzysztof Materna oraz menedżer Trzech Koron – Andrzej Olechowski. W 2018 r. w opolskiej Alei Gwiazd Polskiej Piosenki odsłonięto gwiazdę Krzysztofa Klenczona. W uroczystości uczestniczył Wojciech Serafin, przyjaciel muzyka, który podkreślił jego zasługi – „Krzysztof jest pośród nas poprzez swoją twórczość, olbrzymią spuściznę, którą po sobie zostawił. To legenda muzyki rozrywkowej, polskiej”.

HELENA MAJDANIEC

„Aleją gwiazd biegniemy” HELENA MAJDANIEC Wokalistka związana z nurtem bigbitowym, nazywana „królową twista”. Wiedzę muzyczną zdobywała w szczecińskich szkołach muzycznych, podstawowej i średniej, w klasie fortepianu. Choć wykazywała duże uzdolnienia w grze na tym instrumencie, wkrótce jej prawdziwą pasją stała się piosenka. Zadebiutowała jako licealistka, w 1957 r. na scenie Akademickiego Teatrzyku „Skrzat”. Należała do Chóru Politechniki Szczecińskiej, z którym wzięła udział w kilku zagranicznych tournée. W 1961 r. wygrała eliminacje konkursu „Szukamy Młodych Talentów”, zainicjowanego przez zespół Czerwono-Czarni i rozpoczęła współpracę z tą grupą. Była również organistką w żeńskim zespole Klipsy, który akompaniował Mieczysławowi Foggowi. Właściwa kariera piosenkarska Heleny Majdaniec rozpoczęła się w 1962 r., wraz z jej udziałem w I Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie. Dzięki swoim interpretacjom została jedną z laureatek festiwalu i otrzymała pełnoprawny angaż do zespołu Czerwono-Czarni. Z tym składem wystąpiła w koncercie „Kolor i rytm” na I KFPP w Opolu w 1963 r., śpiewając piosenki „Czarny Ali Baba” (muz. Bogusław Klimczuk, sł. Tadeusz Urgacz), „Jutro będzie dobry dzień” (muz. Al Legro, sł. Edward Fiszer), „Wesoły twist” (muz. Franciszka Leszczyńska, sł. Henryk Rostworowski). Została wówczas wyróżniona w plebiscycie publiczności. Od 1963 r. była wokalistką Niebiesko-Czarnych, z którymi osiągnęła szczyty popularności. Wystąpiła z nimi m.in. w międzynarodowym programie „Idole młodych” w paryskiej Olimpii. Równolegle kontynuowała karierę solową, nagrywając m.in. z zespołami Bogusława Klimczuka, Piotra Figla oraz Studia „Rytm”. Wylansowała wiele przebojów w popularnym wtedy rytmie twista, m.in.: „Rudy rydz” (muz. Bogusław Klimczuk, sł. Adam Hosper), „Długi Bill” (muz. Bogusław Klimczuk, sł. Tadeusz Urgacz) czy „Zakochani są wśród nas” (muz. Jerzy Matuszkiewicz, sł. Janusz Kondratowicz). Talent i urodę Heleny Majdaniec wykorzystało kino. W 1963 r. pojawiła się w filmie Janusza Nasfetera „Zbrodniarz i panna” z piosenką „Happy End” (muz. Marek Sart, sł. Karol Kord), a w 1966 r. wystąpiła w dramacie psychologicznym Kazimierza Kutza „Ktokolwiek wie”. Na przestrzeni kilku lat repertuar piosenkowy artystki ewoluował od dynamicznego rock and rolla i twista do nastrojowych ballad. Zmianie uległ także image piosenkarki – stała się ułożoną gwiazdą estrady w elegancko skrojonych kreacjach. W kwietniu 1968 r. wyjechała do Paryża i postanowiła zostać we Francji na stałe. Występowała tam w kabaretach, a także dorywczo w telewizji i radio. Koncertowała również w Szwajcarii, USA, Kanadzie, Kuwejcie i w Maroku. Do kraju przyjechała latem 1986 r., by wziąć udział w imprezie „Old Rock Meeting”. Po wielu latach nieobecności w kraju artystka zdecydowała się na powrót do Polski w 1991 r. Po raz ostatni Helena Majdaniec wystąpiła publicznie 16 stycznia 2002 r. w programie TVN „Rozmowy w toku”, w którym zapowiadała swój powrót na scenę. Zmarła nagle 18 stycznia 2002 r. w Szczecinie. Gwiazdę upamiętniającą artystkę w opolskiej Alei Gwiazd Polskiej Piosenki odsłoniła w 2015 r. jej siostrzenica Małgorzata Majdaniec. Uroczystość uświetnił także występ Akademickiego Chóru Politechniki Opolskiej, który przypomniał największe przeboje „królowej twista”.

ANNA GERMAN

„Aleją gwiazd biegniemy” Przyjaciele Anny German wspominają, że nigdy nie miała w sobie nic z gwiazdy, a w bezpośrednim kontakcie była bardzo ciepła i autentyczna. Jerzy Ficowski w książce „Tańcząca Eurydyka. Anna German we wspomnieniach” autorstwa Marioli Pryzwan tak określił artystkę: „Była dużym dzieckiem. Niezwykle dobra, szlachetna, życzliwa ludziom i światu, a jednocześnie dziecięco bezbronna. Nie miała w sobie nic z agresji. Była jakby wygnańcem z chórów anielskich skazanym na trudny «człowieczy los»”. Los, w którym muzyka była jej przeznaczeniem. Anna German po raz pierwszy wystąpiła w Opolu w 1964 r. na II KFPP. Wykonana przez nią piosenka „Tańczące Eurydyki” (muz. Katarzyna Gaertner, sł. Maria Rzemieniecka, Aleksander Wojciechowski) zdobyła II nagrodę w kategorii piosenki aktorsko-literackiej. Na kolejnym – III festiwalu w 1965 r. wyśpiewała I nagrodę utworem „Zakwitnę różą” (muz. Katarzyna Gaertner, sł. Jerzy Miller). Wokalistka ponownie wystąpiła na scenie opolskiego amfiteatru po kilkuletniej przerwie, w 1970 r. „Tak się w moim życiu złożyło, że festiwal opolski był dla mnie aż dwa razy debiutem. Po raz pierwszy, kiedy śpiewałam w Opolu «Tańczące Eurydyki», które to wydarzenie było moim «oknem na świat», ponieważ potem przyszedł Sopot i inne festiwale – krajowe i zagraniczne. (…) Natomiast ten mój drugi debiut opolski odbył się znacznie później, po moich doświadczeniach włoskich, kiedy po dłuższej przerwie – trzech czy czterech lat – wyszłam znów na estradę opolskiego amfiteatru i zaśpiewałam «Być może» – Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego. I pamiętam ten wzruszający moment, kiedy cała widownia amfiteatru zaśpiewała mi «Sto lat!». To co teraz powiem zabrzmi patetycznie, ale właśnie wówczas uwierzyłam, że znowu mogę śpiewać na żywo, przed publicznością i że wszystko się zacznie znów, od początku. (…) Moim skromnym zdaniem – festiwale są potrzebne, zarówno publiczności jak i samym wykonawcom. Nie myślę tu bynajmniej o korzyściach «handlowych» wynikających z festiwali – zresztą, nie my o tym decydujemy… Mam natomiast na myśli ten niepowtarzalny nastrój festiwalowy, na który czeka się przez cały rok”. Dla artystki, zmagającej się z powrotem do aktywności po ciężkim wypadku samochodowym, któremu uległa w 1967 r. we Włoszech, ów VIII KFPP w Opolu okazał się być niezwykle ważny w karierze. Otrzymała wówczas Nagrodę Przewodniczącego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Opolu za utwór „Być może” (muz. Anna German, sł. Stanisław Ryszard Dobrowolski). Publiczność doceniła sceniczny powrót Anny German również w następnej edycji festiwalu. W 1971 r. na IX KFPP w Opolu została wyróżniona nagrodą publiczności właśnie, a podczas XII KFPP w Opolu w 1974 r. artystce wręczono odznaczenie „Zasłużony działacz kultury”. W 2013 r. natomiast upamiętniono piosenkarkę, odsłaniając jej gwiazdę w opolskiej Alei Gwiazd Polskiej Piosenki. Podczas uroczystości obecna była m.in. Joanna Moro – odtwórczyni roli Anny German w serialu pt. „Anna German”. Aktorka zainaugurowała także 50. KFPP w Opolu śpiewając utwór piosenkarki – „Człowieczy los” (muz. Anna German, sł. Alina Nowak). Anna German zmarła w 1982 r., ale wciąż jest uwielbiana w Rosji, kochana w Polsce, ceniona we Włoszech, Japonii i Stanach Zjednoczonych. Artystka była niezwykłą i skromną osobą i choć nie śpiewa już dla nas, to jej piosenki takie jak: „Człowieczy los” (muz. Anna German, sł. Alina Nowak), „Bal u Posejdona” (muz. i sł. Jan Szczerbiński) czy „Wróć do Sorrento” (muz. i sł. Ernesto de Curtis, sł. pol. Wincenty Rapacki) wciąż wykonywane są na scenach całego świata. Jej imieniem nazwano amfiteatr w Zielonej Górze, a nawet asteroidę – Annagerman krąży gdzieś wokół Słońca, między Marsem a Jowiszem…

Sponsorzy i partnerzy