„Aleją gwiazd biegniemy”
Była jedną z najzdolniejszych i najpiękniejszych polskich piosenkarek, obdarzona głosem o delikatnej i ciepłej barwie. Na scenie emanowała osobistym urokiem i elegancją, była perfekcyjnie przygotowana do każdego występu. Śpiewała piosenki stworzone przez wybitnych polskich autorów. Przez wielu uznawana za pierwszą damę polskiej piosenki, miała na swoim koncie liczne występy oraz płyty wydane w Polsce i za granicą, a także dziesiątki przebojów, m.in.: „Gondolierzy znad Wisły” (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski), „Wymyśliłam Cię” (muz. Marian Zacharewicz, sł. Jan Zalewski), „Motylem jestem” (muz. Andrzej Korzyński, sł. Andrzej Tylczyński), „Nie wrócą te lata” (muz. Leszek Bogdanowicz, sł. Janusz Kondratowicz), „Odpływają kawiarenki” (muz. Wojciech Trzciński, sł. Jerzy Kleyny), „Beatlemania story” (muz. Jarosław Kukulski, sł. Janusz Kondratowicz).
Zawsze interesowała ją muzyka, a na artystyczny sukces pracowała od wczesnego dzieciństwa. Pierwszych kontaktów ze sceną doświadczyła, gdy wstąpiła do chóru katedry oliwskiej i działającego tam teatru. Następnie została uczennicą szkoły muzycznej w Gdańsku-Wrzeszczu i słuchaczką radiowego Gdańskiego Studia Piosenki. Swoje wokalne umiejętności rozwijała również dzięki współpracy z Zespołem Artystycznym Marynarki Wojennej „Flotylla”.
Od 1965 r. wielokrotnie pojawiała się w Stolicy Polskiej Piosenki. Pierwszy raz, na III KFPP, jako reprezentantka gdańskiej estrady, zaśpiewała piosenkę „Samotna sosna” (muz. Romuald Milner, sł. Jan Bołgaty) w koncercie „Popołudniowy relaks”. Rok później, na IV KFPP w 1966 r. wystąpiła (jakże proroczo) z „Piosenką o francuskiej piosence” (muz. Stefan Rembowski, sł. Andrzej Bianusz) w koncercie „Przeboje sezonu”, a w 1967 r. w koncercie „Premiery Opole ‘67” z utworem „Szumi wiatr” (muz. Adolf Wiktorski, sł. Janusz Laskowski). Ale to VI KFPP w 1968 r. okazał się tym przełomowym. W koncercie „Śpiewamy i tańczymy” wykonała „Zegar pięknego dnia” (muz. Zbigniew Ciechan, sł. Marek Dagnan) w aranżacji Jana Ptaszyna Wróblewskiego, a w „Przebojach sezonu” zaśpiewała piosenkę „Gondolierzy znad Wisły”, za interpretację której otrzymała wyróżnienie. „Od tamtej pory to właśnie «Jerzy Gondol» ponosi całą odpowiedzialność za los mojej kariery. Ta piosenka stała się moją pierwszą artystyczną wizytówką” – wspominała po latach Irena Jarocka.
W 1968 r. artystka otrzymała czteromiesięczne stypendium PAGART-u w Paryżu, które ostatecznie trwało aż do 1972 r. Irena Jarocka sumiennie wykorzystała je na kształcenie wokalne oraz występy koncertowe i telewizyjno-radiowe we Francji i krajach Europy zachodniej. Kiedy wróciła do Polski odnowiła swoje muzyczne wizyty w Opolu. Podczas XI KFPP w 1973 r. wystąpiła z przebojem „Śpiewam pod gołym niebem” (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski), a dwa lata później rozkołysała publiczność amfiteatru w takt „Motylem jestem” oraz „Te linie, te koła” (muz. Andrzej Korzyński, sł. Jerzy Miller). Podczas XIV KFPP w 1976 r. Irena Jarocka wykonała m.in. „Odpływają kawiarenki” w koncertowym jubileuszu 30-lecia Polskich Nagrań. W ramach imprez towarzyszących XVIII KFPP w 1980 r. artystka zaprezentowała swój występ recitalowy na scenie Teatru im. J. Kochanowskiego. Podczas XXIII KFPP wystąpiła w koncercie „Piosenki Adama Kreczmara” z polska wersją utworu Jacquesa Brela „Nie zostawiaj mnie”. W 1993 r. przedstawiła na KFPP wiązankę przebojów. Na kolejne występy publiczność musiała czekać aż do 2008 r., kiedy we wspomnieniowym koncercie „Dobre, bo (O)polskie” Irena Jarocka przypomniała piosenkę „Nie wrócą te lata”. Rok później, na XLVI KFPP, w koncercie „SuperDuety”, wykonała wspólnie z Piotrem Kupichą swój przebój „Beatlemania story”.
W 2011 r. artystka odwiedziła opolską Aleję Gwiazd Polskiej Piosenki, gdzie upamiętniono jej dokonania: „To bardzo miłe wyróżnienie, cieszę się, że moje piosenki przetrwały próbę czasu, że są śpiewane przez wszystkie pokolenia. Z Opolem mam związane same miłe wspomnienia z moich początków śpiewania. Tylko to, co najmilsze zostało mi z Opola”. Ta wizyta Ireny Jarockiej okazała się pożegnalną, bo od stycznia 2012 r. mamy świadomość, że każdy kolejny KFPP musi poradzić sobie bez niej.



