Przejdź do głównej treści

„Co za Qui Pro Quo! Czarny Kot czy to Miraż?” – Sztuka monologu Leona Wyrwicza

Data publikacji 2021-01-20

,, (…) Gwarantem nadkompletu na widowni, wszystko jedno, w jakim mieście czy miasteczku, był Leon Wyrwicz. (…) Wyrwicz to pseudonim, aluzja do siły fizycznej – Leonka, mistrza zapasów i cyrkowych popisów, zanim zdecydował się na karierę artystyczną – monologowanie, komentarze do rzeczywistości.

„Co za Qui Pro Quo! Czarny Kot czy to Miraż?" - Sztuka monologu Leona Wyrwicza

Sztuka monologu Leona Wyrwicza

,, (…) Gwarantem nadkompletu na widowni, wszystko jedno, w jakim mieście czy miasteczku, był Leon Wyrwicz. (…) Wyrwicz to pseudonim, aluzja do siły fizycznej – Leonka, mistrza zapasów i cyrkowych popisów, zanim zdecydował się na karierę artystyczną – monologowanie, komentarze do rzeczywistości. Nie korzystał z tekstów innych autorów. Sam pisał swoje opowieści. Pisał, przesada – układał je zdanie po zdaniu podczas przechadzek po Plantach. Zostawiał wolne miejsca na improwizację, dodanie aktualnego żartu bądź zasłyszanego zwrotu. (…) Na czym polegał dar Wyrwicza trafiania do każdej publiczności? Jednym mrugnięciem, ruchem warg, zmianą barwy głosu przywoływał swoich bohaterów – kolejarzy, wojskowych, uciekinierów z linii frontu, c.k. biurokratów, cwaniaków, skłopotanych straganiarzy. Stał nieruchomo, rzadko pozwalając sobie na gestykulację, lecz słuchaczom wydawało się, że stworzone przez niego postacie są obecne na scenie. (…) Wyrwicz nie dbał o styl, literacką polszczyznę zastępował często gwarą, mową przedmieść. Jego obserwacje pokrywały się z obserwacjami tych, co zmagali się z codziennością. Grał na przykład lekarza Kasy Chorych, oglądającego pacjentów wyłącznie przez lornetkę, wypisującego bez badania każdemu receptę na ziółka i aspirynę (…)”.

Cyt. za Ryszard Marek Groński

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1523121,1,przedwojenni-stand-up-komedianci.read

Sponsorzy i partnerzy