20. Ogólnopolski Festiwal Piosenki Artystycznej OFPA – relacja

Ogólnopolski Festiwal Piosenki Artystycznej w Rybniku w tym roku obchodził jubileusz. Trudno będzie zapomnieć 20. edycję OFPA, która piosenką artystyczną objęła cały kraj. Nie z każdego zakątka Polski łatwo dojechać na „casting” do Rybnika, dlatego świetną inicjatywą było wyjście Festiwalu do młodych wykonawców i zorganizowanie eliminacji regionalnych w różnych ośrodkach kultury w Polsce. Przesłuchania w regionie odbywały się przez 3 weekendy (23/24 i 30/31 stycznia oraz 6/7 lutego). Zorganizowanie konkursu na taką skalę było wielkim wyzwaniem logistycznym dla organizatorów, jednak przyniosło niespodziewany efekt – do konkursu zgłosiły się 233 osoby: w Warszawie (50 osób), Gdańsku (28 osób), Krakowie (51 osób), Rybniku (39 osób), Wrocławiu (47 osób) i Zielonej Górze (18 osób). Wszystkie te miejsca zjeździł jako przewodniczący jury lubelski bard Jan Kondrak. Oprócz niego w poszczególnych ośrodkach artystów oceniali przedstawiciele lokalnych środowisk artystycznych. Do Konkursu Krajowego w Rybniku (18 i 19 lutego) zaproszonych zostało 40 osób, których posłuchać można było podczas pierwszych dwóch dni OFPA.

Jury w składzie: Ewa Kornecka, Jan Kondrak – przewodniczący, Jarosław Wasik i Sambor Dudziński wyłoniło 10 osób, które wystąpiły w Finale Konkursu Krajowego na wielkiej scenie, jako support Edyty Bartosiewicz. W gronie tym znaleźli się:

Bartosz Buława reprezentował piosenkę aktorską. Zaśpiewał mocno ekspresyjne i w sumie dość zbliżone w wyrazie dwie piosenki: „Le Diable” (sł. i muz. Jacques Brel) i „Geniusz” (sł. Konstanty Ildefons Gałczyński, muz. Ewa Kornecka)

Marta Fitowska – eteryczna blondynka, zaśpiewała kompozycje własne i akompaniatora Łukasza Spoczyńskiego do wiersza Bolesława Leśmiana „Gdybym spotkała Ciebie” oraz autorskiego tekstu „Ile udźwignie niebo”. To przede wszystkim ładne, wpadające w ucho melodie, które z powodzeniem mogłyby być prezentowane w mediach obok współczesnych polskich hitów, a dodatkowo hitów mądrych.

Paulina Grochowska – zawodowa wokalistka, więc zawładnęła dużą sceną. Zaśpiewała dwie piosenki z tekstami Jakuba Kornackiego. Piosenka „Wprowadziłam się” to popis wszystkich umiejętności młodej artystki: jazz, aria operowa, swing. Kolorowa piosenka, fajnie brzmiące wykonanie. Cóż więcej trzeba? Pokazała, że można zaangażować ją do każdego wokalnego projektu. Na pewno podoła, co udowodniła w konkursie.

Rafał Kozik – zasługuje na wielki plus za nieprzerysowanie piosenki „Nerwy, cholera!” (sł. Julian Tuwim, muz. Henryk Wars), wielu młodych ludzi „nakręca się” przy śpiewaniu tej piosenki i naśladując zbyt wiele nerwowych tików, w rezultacie sprowadza jej przekaz do nieskoordynowanego podrygiwania na scenie. Tutaj piosenka nadal pozostała piosenką. Drugi utwór w jego wykonaniu to „Kino” (sł. Claude Nougaro, muz. Michel Legrand).

Jacek Musiatowicz – to prawdziwy bard z gitarą i jak na barda przystało zaśpiewał dwie autorskie piosenki „Plan” i „Spacer po kamieniach”. To jedyny przedstawiciel bardów w finale. Elegancki bardzo bard. W garniturze. Czy ten szczegół miał znaczenie? Jurorzy podkreślali, że oceniali wszystkie szczegóły, również sceniczny wygląd.

Karolina Łopuch – jedyna osoba w finale, której dane było zaprezentować nieśmiertelną twórczość Agnieszki Osieckiej „Dobranoc panowie” (muz. Andrzej Zieliński) oraz mniej znaną „Obecność” (sł. Natalia Grosiak, muz. Maciej Czemplik).

Kamil Owczarek – młody, rozwibrowany wiolonczelista komponujący muzykę do wierszy. Wykonał „Leżenia” Mirona Białoszewskiego i „Mam dwadzieścia pięć lat” Józefa Barana. Niezmiennie cieszy, gdy młodzi ludzie sięgają po poezję, interpretują ją i umuzykalniają. Wiolonczela to niebanalny instrument. Chciałoby się zacytować za klasykami STS: To idzie młodość!

Emilia Rutkowska – zaśpiewała dwa autorskie utwory „Do Amora” i „Oni” (współkompozytorem jest Michał Wojtusik). To bardzo współczesne utwory, bardzo bezpośrednio odwołujące się do rzeczywistości.

Izabela Szafrańska – tydzień wcześniej (na innym festiwalu, w Ślesinie) Izabela Szafrańska i Paweł Sokołowski przedstawiani byli jako duet. Zgodnie z regulaminem OFPA występować może wokalista z jednym akompaniatorem. I tutaj widać już trochę jak można tę zasadę naginać na własne potrzeby. Artyści tworzą bardzo zgrany duet, niezależnie od tego jak są przedstawiani. Zaprezentowali dwie piosenki ze słowami Jana Kondraka: „Długo” (muz. Zbigniew Łapiński) i „Radość oblubienicy” (muz. Marek Andrzejewski).

Regina Warska – to wokalistka zespołu Duch, która wystąpiła w konkursie z gitarzystą zespołu, śpiewając dwa wiersze „Jestem z upływającej wody” Haliny Poświatowskiej oraz „Deszcz” Rafała Wojaczka. Niestety to, co być może sprawdza się w większym instrumentarium, nie zadziałało dostosowane do regulaminu Konkursu OFPA.

Skład jury Finału Konkursu Krajowego uzupełniła Beata Fudalej, a oficjalny werdykt był następujący:

I nagroda – Izabela Szafrańska

II nagroda ex aequo: Bartosz Buława i Rafał Kozik (również nagroda Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu)

Cztery równorzędne wyróżnienia: Marta Fitowska, Paulina Grochowska, Karolina Łopuch i Kamil Owczarek.

Jak mówili jurorzy na konferencji prasowej werdykt to zawsze ocena danej chwili. Mogło zadziać się coś zupełnie innego (podczas Konkursu Krajowego) i powyżej zostałoby opisanych dziesięć zupełnie innych osób, wykonujących zupełnie inne piosenki. Decyduje o tym moment, warunki techniczne, telefon dzwoniący na widowni, itd. Organizatorzy OFPA zdecydowanie zadbali o to, by nie dokładać stresów konkursowiczom. Wszystko jak zwykle dopięte było na ostatni guzik. Atutem festiwalu jest również wspaniała rybnicka publiczność, która na OFPA przyszła po raz 20. i przez dwie godziny nagradzała gromkimi brawami występy Finalistów. Dlatego warto pojechać do Rybnika, zwłaszcza na Konkurs Krajowy, który jest barometrem tego, czym zajmują się dzisiaj młodzi twórcy.

strefapiosenki.pl

Fot. Teresa Drozda

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.